Bubel urzędniczy

Właśnie wypełniam wniosek na ePUAP. Gdyby dorwał tego co ułożył formularz, to bym go zagonił do pisania kodu na dalekopisie. Chyba że ktoś mu kazał. Takiego biurokratycznego babola to ja dawno nie widziałem. Pierwsza linijka – wybierz adresata wniosku. I mamy listę MOPSów w Polsce. W tym 98 o wszystko mówiącej nazwie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Bez dopisku GDZIE. Na całe szczęście jak się wpisze nazwę miejscowości, to filtr pokazuje co trzeba. Ale jak ktoś nie wpadnie na to, to musi pracowicie przewijać. Dobra, wybraliśmy MOPS. Myślicie, że wypełniły się rubryczki adresu tego MOPSU? Co? To ma być adres MOPSU a nie mój? Po pierwsze czemu to się samo nie wypełnia, a po drugie wpadłem na to, jak zobaczyłem że 10 pól dalej mam wpisać adres zamieszkania. No dobra, ratuj Google gdzie ten cholerny MOPS się mieści.

Dobra, dalej już lepiej, chociaż od zawsze kod pocztowy pisało się XX-XXX a nie XXXX, poza tym szkoda że jak wpisałem PESEL mój czy dzieci, to nie wypełniła się data urodzenia i płeć (a właściwie po cholerę im płeć – ma to jakieś znaczenie?)

Niech im będzie. Kolejny dział – wpisz członków rodziny, NO NIE!!! To że muszę wpisać żonę, to ok, ale czemu muszę znowu wpisać swoje dane i dane tych dzieci co je wpisałem dwie linijki wcześniej?

No i bonus dla niepełnosprawnych! Jeśli w rodzinie macie niepełnosprawnego, to musicie co? TAK! TAK! TAK! WPISAĆ PO RAZ TRZECI!!!, chociaż fakt niepełnosprawności zaznaczaliście w członkach rodziny!

Dobra, tą część omijam bo nie ubiegam się o forsę za pierwsze dziecko, nie będziemy już tacy zachłanni. Wpisz numer konta. Kopiuj wklej, ciach wycięło końcówkę. No dobra, trzeba spacje pousuwać. Nr nieprawidłowy. Trzy razy sprawdzane. Hmmmm. IBAN, IBAN, International Bank Account Number. AAA!!! Trzeba PL z przodu postawić!

No w końcu koniec. Sprawdzamy wynik. I co? Kurde, piszę że wnioskuję o 500 zł na obydwoje dzieci. NIGDZIE nie zaznaczałem!!!

Wracamy

No oczywiście trzeba znowu wybrać adresata, dobrze że chociaż adres pamięta który wpisałem.

A jest, faktycznie przegapiłem – można wybrać odpowiedni znacznik. I znowu zagwozdka – na druku pisze jak byk, że: NAZWA ORGANU WŁAŚCIWEGO PROWADZĄCEGO POSTĘPOWANIE W SPRAWIE ŚWIADCZENIA WYCHOWAWCZEGO (1) a przypis (1) Wójt, burmistrz lub prezydent miasta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby uprawnionej – no to kurde co w końcu , MOPS czy Prezydent Miasta? Podsumowanie – ktoś powinien stracić robotę. Albo „pożal się Boże informatyk”, albo ten co go do tego zmusił. Przyjazne Państwo, Dobra Zmiana, to tylko puste słowa – prawdziwa dobra zmiana będzie wtedy, kiedy urzędasy przestaną nas traktować jak zło i przestaną robić wszystko żeby nam życie utrudnić. Po to działam w partii KORWiN, żeby kiedyś doczekać tej chwili, kiedy ja albo moi koledzy będą wypieprzać urzędasów z roboty. Urzędnicy zostaną, ale urzędasów wykopiemy z hukiem.